Czas na świąteczne zakupy. Kupić pełną klatkę czy być wiernym Olympusowi?

W 2019 r. rozpoczynam moją przygodę z fotografią studyjną i ślubną. Dlatego też w najbliższym czasie planuję zakup kilku dodatkowych obiektywów, nowy aparat, a może nawet całkowicie zmienić system. W każdym przypadku będzie to inwestycja rzędu 15-20 tysięcy złotych, a więc bardzo poważny wydatek.

Opcji zakupu jest tak dużo, a w świecie fotografii dzieje się teraz tak wiele… Mam więc duży dylemat w którą stronę pójść. Możliwości jest kilka:

Opcja 1
Pozostać przy systemie M43, którego używam od 6 lat i do którego mam dużą kolekcję  obiektywów, znakomicie sprawdzających się podczas długich pieszych i rowerowych podróży: Laowa f/2.0 7.5mm, Lumix f/1.7 20mm, Olympus f1.8 45mm, Olympus f.2.8 12-40mm PRO, Lumix f/3,5-5.6 45-200. Te 5 obiektywów pokrywa zakres ogniskowych 15mm-400mm (w ekwiwalencie 35mm), czyli praktycznie cały, którego potrzebuję. Razem z aparatem Olympus OM-D EM5 Mark II i flashem Nissin i40 bez problemu mieszczą się w małej torbie LowePro 170AW i ważą zaledwie 1,8 kg. Dzięki temu mogę z nimi ruszyć zarówno na wspinaczkę po górach, całodzienną jazdę na rowerze, zabrać je jako bagaż podręczny do samolotu itd. To kolejny dowód, że system M43 jest idealny dla podróżujących fotografów.

Chcąc na poważnie zająć się fotografią ślubną, muszę jednak uzupełnić zestaw o kilka elementów:


– kupić najnowszej generacji aparat systemu M4/3, koniecznie posiadający 2 sloty na karty pamięci (w przypadku awarii karty pamięci nie powiem przecież klientom, że straciłem ich zdjęcia, więc ślub trzeba powtórzyć). Karty pamięci, aparaty, twarde dyski i każdy inny sprzęt potrafi odmówić posłuszeństwa w najmniej odpowiednim momencie. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej, to znaczy, że nie zrobił do tej pory wystarczającej ilości zdjęć. Albo nie rozumie, co to znaczy „prawo Murphy’ego”.
Dodatkowo nowy aparat powinien nagrywać wideo w rozdzielczości 4k w min. 60fps i posiadać dobrą stabilizację obrazu na poziomie min. 5EV, co umożliwi tworzenie profesjonalnych filmów bez pomocy gimbala i pozwoli na robienie ostrych zdjęć bez statywu z czasem migawki dłuższym niż 1s.
Tylko 2 aparaty spełniają wszystkie te wymogi – Olumpus OM-D EM-1 Mark II i Panasonic Lumix G9. Obecny aparat zachowałbym jako zapasowy.

dokupić najlepszy obiektyw portretowy w systemie M43 – Olympus 45mm f/1.2, czyli w świecie pełnej klatki odpowiednik 90mm z głębią ostrości f/2.4, ale nadal posiadający światłosiłę f/1.2 i osiągający maksimum ostrości już przy największej przesłonie. Takie parametry są ważne, bo w trudnych warunkach oświetleniowych panujących w kościele i na sali weselnej, fotograf z „pełną klatką” często zmniejsza przesłonę do wartości ok. f/2 i wyższej. Inaczej głębia ostrości może nie objąć całej twarzy. Poza tym większość obiektywów na pełnej klatce osiąga maksymalną ostrość dopiero przy delikatnym przymknięciu przesłony o 1-2EV. To z kolei do zmusza 1-2-krotnego zwiększenia ISO by zachować tą samą ekspozycję.
Pracując z takim obiektywem, niezależnie od warunków oświetleniowych, będę mógł robić idealnie naświetlone, posiadające pięknie rozmyte tło i perfekcyjnie ostre portrety pary młodej oraz gości weselnych. A wszystko to przy 2x mniejszym ISO, niż z większością szkieł dla pełnej klatki i z 2x bardziej skuteczną stabilizacją matrycy, niż ciężkie i posiadające dużą bezwładność matryce 35mm.

– kupić profesjonalny telezoom Olympus 40-150mm f/2.8, który pozwoli na tworzenie superostrych i dobrze doświetlonych zdjęć z dalszej odległości, co często przydaje się w trakcie ceremonii ślubnych i podczas imprez weselnych. Dzięki ogniskowej będącej odpowiednikiem 300mm na pełnej klatce, mógłbym zrobić wiele ciekawych ujęć „z ukrycia”, nie podchodząc i nie zwracając uwagi modeli.  Tak jak poprzedni obiektyw, również ten osiąga maksymalną ostrość już przy maksymalnej przesłonie. Miłym dodatkiem jest też minimalna odległość ostrzenia już od 50 cm, co powoduje, że ten sprzęt z powodzeniem zastąpi oddzielny obiektyw typu makro, do fotografowania detali takich jak obrączki ślubne i ozdoby na sali weselnej.

 

Opcja 2

M43 mogę traktować dalej jako idealny system dla podróżnika, a do pracy dokupić bezlusterkowca z pełną klatką i dedykowane mu obiektywy. Tylko który?

 

– System Sony, a konkretne Sony A7 III

Plusy – przede wszystkim dwa sloty na karty pamięci, dzięki którym eliminuję ryzyko utraty zdjęć z sesji, której nie można ot tak sobie powtórzyć. Poza tym matryca, która pozwala na pracę z ISO6400 bez obawy o szumy. Do tego największy wybór obiektywów wśród pełnoklatkowych bezlusterkowców. I stabilizacja matrycy, chociaż 2x gorsza niż w systemie M43, ale i tak dająca możliwość robienia ostrych zdjęć z czasem naświetlania dłuższym niż w aparatach w ogóle nie posiadających stabilizacji. A do tego wszystkiego – fenomenalna szybkość i celność autofokusa oraz znakomita jakość filmów.

Minusy – aparat i obiektywy wysokiej jakości (tzn. z dobrą ostrością na brzegach kadru przy maksymalnej przesłonie) kosztują 2-3 razy więcej i są 2-3x cięższe niż podobne w systemie M43.

 

– System Nikon Z, konkretnie Nikon Z6

Plusy – duży wybór obiektywów do lustrzanek Nikona, które mogę podłączyć do aparatu korzystając z adaptera. Dzięki największemu na rynku bagnetowi mocowania obiektywów, Nikonowi udało się stworzyć najlepszą stabilizację obrazu wśród pełnoklatkowych bezlusterkowców, która dorównuje tej stosowanej w systemie M43. Sony prawdopodobnie nigdy nie będzie w stanie dojść do tego poziomu w związku z małą średnicą bagnetu.

Minusy – 1 slot na kartę pamięci, słabszy autofokus niż w Sony A7 III i najlepszych aparatach M43; brak dobrych obiektywów które można zastosować bez adaptera.

 

– System Canon, konretnie Canon EOS R.

Plusy – największy wybór obiektywów z lustrzanek Canona, które można stosować dzięki adapterowi.

Minusy – 1 slot na kartę pamięci; brak stabilizacji obrazu; autofokus znacznie gorszy niż w systemach M43, Sony i Nikon; bardzo niska jakość wideo w 4K i FullHD; mały wybór i kosmicznie wysoka cena obiektywów, które można zastosować bez adaptera.

 

W najbliższych dniach będę chciał podjąć decyzję, w którą iść stronę. Co polecacie i dlaczego?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *